Translate

Obserwatorzy

niedziela, 20 grudnia 2015

Czekoladowe przydymione oko

Ten makijaż zrobiony został już dobry miesiąc temu... Długo czekał na opublikowanie, niestety jestem teraz tak zabiegana, że nie mam czasu przysiąść do bloga :/. Postaram się przyszykować w święta parę postów do przodu i będę wtedy je publikować częściej :)
Jeszcze w kolejce czeka relacja ze spotkania blogerek, powinnam go wrzucić jakoś na dniach <3

Użyłam wszystkich cieni z paltey Chocolate Bar z Too Faced i są to: White chocolate, Milk chocolate, Triple fudge, Cherry coridal oraz Marzipan. O tej palecie napisze Wam recenzję, bo jeszcze ją testuję. Na razie mogę Wam powiedzieć jedynie, że pachnie obłędnie <3
Niestety jakość zdjęć nie powala, za co przepraszam :)






Miałyście styczność z tą paletą?
Co myślicie o makijażu?
Pozdrawiam, Daria :)

piątek, 11 grudnia 2015

Essence, blush stick

Dzisiaj napiszę Wam co nieco o jednej z moich nowości z Essence. Jest to stick róż do policzków. Posiadam kolor 02 bronze babe. Jakie są moje spostrzeżenia odnośnie tego kosmetyku? Zapraszam do lektury :)




Kosmetyk mamy zamknięty w malutkim poręcznym czterogramowym opakowaniu i jest ważny przez dwanaście miesięcy od otwarcia.







Kolor jest dziwny, na pierwszy rzut oka wydaje się być brązowy, zeswatchowany wygląda na pomarańczowy.
Na policzkach daje bardzo subtelny efekt, delikatnie rozświetla i nadaje baardzo delikatny kolor (takiej mieszanki brązo-pomarańczki), który można stopniować.
Trwałość jest całkiem w porządku, ponieważ ładnie się utrzymuje cały dzień. Nie robi plam ani żadnych psikusów.






Chciałam Wam go pokazać w akcji, ale niestety efekt jest bardzo delikatny. Tutaj na twarzy najpierw nałożyłam najciemniejszy kolor z kółeczka do konturowania z Kobo, a następnie delikatnie ocieplałam naszym stickiem.






Podsumowując fajny produkt nie robiący krzywdy, do tego w bardzo przystępnej cenie (ok 11 zł). Ze swojej strony polecam :)
A Wy miałyście ten produkt? Jak Wasze wrażenia?
Pozdrawiam, Daria :)

niedziela, 29 listopada 2015

Upominki ze Spotkania Blogerek w Opolu 7.11.2015

Jak obiecałam tak piszę dzisiaj o upominkach, które miałam przyjemność otrzymać na spotkaniu blogerek w Opolu. 



Pollena Ewa była głównym sponsorem opolskiego zlotu blogerek urodowych. Firma przesłała nam wiele kosmetyków – produkty pochodzące z najnowszej linii Eva Simple oraz Eva Natura. Z tą firmą spotkałam się pierwszy raz w życiu, a jest na rynku już od dobrych kilkudziesięciu lat! Jest już prawie miesiąc po spotkaniu, więc zaczęłam testy niektórych kosmetyków. Ziołowy żel do twarzy jest świetny! W skład linii Eva Simple wchodzą kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów.
Cieszę się, iż mogę przetestować produkty Polleny Evy, z uwagi na to, że jest to Polska firma :)





Natura nas obdarowała całą gromadką świetnych kosmetyków <3
Cienie z Kobo od kilku lat znam i lubię, tak samo jak kolorówka My secret nie jest mi obca. Z kolorówki Sensique  rzadziej korzystam, za to lubię ich lakiery do paznokci!
Postaram się zrobić posta z którymś lakierem :)
Kobo, My Secret oraz Sensique można kupić wyłącznie w Drogerii Natura.




Od dawna znam i lubię Bielendę. Jeszcze żaden ich kosmetyk mnie nie rozczarował. Mam nadzieję, iż tak samo będzie z tymi otrzymanymi na spotkaniu. Mogę Wam powiedzieć, że balsam jest świetny- wspaniale nawilża i bosko pachnie! :)




Sephora sprawiła nam niesamowitą niespodziankę. W torebkach prezentowych, znalazłyśmy pachnące paletki Too Faced Chocolate Bar, bazę pod cienie Too Faced, maskarę Too Faced Better Than Sex i uroczy zestaw Too Faced błyszczyk + róż. Jestem zachwycona! Bazę zostawię sobie na bliżej nieokreśloną przyszłość z uwagi na to iż niecały miesiąc temu kupiłam sobie nową. Sephora przekazała nam również 30 ml żelu do mycia twarzy Clarisonic Deep Pore. Produkty marek Too Faced i Clarisonic są dostępne wyłącznie w perfumeriach Sephora. Nie spodziewałam się nigdy, że kiedykolwiek otrzymam Chocolate Bar, o której już jakiś czas marzyłam<3



Semilac

Z hybrydami znam się już jakiś czas, nie mam wielu z tej firmy, ale lubię je za śliczne kolory:). Moje prace z hybrydami możecie obejrzeć sobie na moim fanpage w albumie żele/hybrydy :). W ogóle chcielibyście jakiś post o hybrydach? jak je robię itp.? Pytam z uwagi na to, iż tego jest pełno na internecie. Przechodząc do rzeczy otrzymałam hybrydę w kolorze 000, ręcznik, bloczek, pilnik, krówkę, naklejkę oraz podkładkę.



To koncern produkujący kosmetyki marek Timotei, Vaseline, Dove, Rexona, czyli większość znanych przez nas zwykłych zjadaczy chleba :). Co otrzymałam widać na zdjęciach. Powiem Wam w sekrecie, ze nawiązałam bliższą przyjaźń z kremikiem do rąk oraz antyperspirantem w kremie pod pachy (bardzo mnie zaskoczył pozytywnie!). Kosmetyki z Dove swego czasu uwielbiałam, teraz sprawdzę czy dalej będzie mi się podobać ich działanie.




Uwielbiam długie, aromatyczne kąpiele, jednak nie jest mi to dane ani w domu ani w akademiku, w którym mieszkam na co dzień, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie posiadam wanny.Korzystam z jej dobrodziejstw dopiero jak odwiedzę chłopaka, bądź zawitam na dłużej u mojej siostry:). Kosmetyki Le Petit Marseillais pachną cudnie (no może poza żele o zapachu kwiatu pomarańczy, który nie wpadł w moje gusta).. Oprócz kosmetycznych upominków w torebce znalazłam także opaskę na oczy oraz płócienną torbę. Jeśli chcesz zostać ambasadorką tej firmy, zarejestruj się na portalu ambasadorskim marki.



                                                                      Baltic company

Baltic Company to polski dystrybutor m.in. takich marek kosmetycznych jak ANNY, Artdeco, Misslyn, Pupa Milano czy Revlon. Od otrzymałyśmy lakier ANNY oraz kultowy podkład Revlon Colorstay do cery suchej i normalnej. Odcień Sand Beige jest trochę za ciemny, ponieważ aktualnie jestem kolorystycznie na poziomie 150, ale do cery tłustej i mieszanej, a ta seria jest jaśniejsza niż do suchej :/ Może na przyszłe wakacje będzie odpowiedni :).



Maroko sklep

Z tego sklepu otrzymałam szampon do włosów, glinkę w płytkach, ałun, konfitury figową oraz truskawkową i Ratatui. Zużytkowałam już część spożywczą, niestety Ratatui nie smakowało mi, a konfitury są ciut za słodkie, ale smaczne :). Szampon już jest w fazie testów, wydaje mi się, że napisze o nim recenzję, bo na to zasługuje :).



Optima Plus

Z tej firmy otrzymałam olejek eteryczny o zapachu pomarańczowym, który jest obłędny<3. Właśnie palę go w kominku i nie mogę przestać się zachwycać jego wonią <3.




Elfa Pharm to firma, która ma pod swoimi skrzydłami kilka marek kosmetycznych, w tym Green Pharmacy i Vis Plantis. Otrzymałam olejek do kąpieli Green Pharmacy, maseczkę do rąk Vis Plantis oraz żel micelarny. Zaintrygował mnie ten micel, jest dość ciekawy :).



Essence

Podarowało nam cztery kosmetyki, a mianowicie: perfumę, olejek do skórek, kolorowy tusz do rzęs (jeszcze nie otwierany - czeka na przyszłe lato) oraz stick - róż do policzków. Opinia, któregoś z kosmetyków pojawi się na dniach:).






Firma Loton znana jest z kosmetyków do pielęgnacji włosów, które można kupić w przystępnej cenie. Cieszę się, że będę mogła wypróbować olejki do ciała i włosów z linii Oil Therapy, które mają fajny skład i piękne zapachy. Ciekawi mnie keratyna w płynie z uwagi na to, ze mam włosy puszące się i wiecznie nieogarnięte. Serum sobie poczeka jeszcze trochę, ponieważ jeszcze zużywam to z Oriflamu. A i jeszcze odżywka bez spłukiwania Keratin repear, która tez poleży i poczeka na swoją kolej :)




Eveline Cosmetics

Eveline lubię, mam od nich dużo produktów zwłaszcza pielęgnacyjnych. Otrzymałam balsam intensywnie ujędrniający, luksusowy jedwab do ciała oraz krem do rąk. Dodatkowo z kolorówki paletka cieni, tusz do rzęs, kredka do oczu oraz szminka. 






To opolska firma, która powstała i działa na terenie Głubczyc. Kurczę nawet nie wiedziałam, że istnieje taka firma niedaleko mojej rodzinnej miejscowości!. Nigdy nie stosowałam żadnych wcierek, płynów ani tym bardziej nafty do włosów, czas to zmienić :). Mam nadzieję, że moje włosy się z tymi specyfikami polubią :).


Oceanic

Z kosmetykami AA raczej się nie znam, owszem znam je i wiem gdzie mogę je znaleźć, ale nie przypominam sobie bym używała któryś z produktów firmy. Zobaczymy czy się polubimy, mam nadzieję, że tak:).


 Kolastyna

Z Kolastyny chyba miałam tylko jakiś balsam brązujący i filtr przeciwsłoneczny. Ciekawa jestem kremu CC, jak to u niego wygląda z kolorem i kryciem, czy pobije mojego ulubieńca z Eveline? Zobaczymy! :)



Dziękuję wszystkim firmom za wszystkie upominki :)



Miałyście ktoryś z podanych przeze mnie produktów?
Powiem Wam szczerze, ze większości nie znam i ciesze się, że będę mogła je wytestować :).
Pozdrawiam, Daria :)

środa, 25 listopada 2015

Dzienny z granatową kreseczką

Ostatnio kiepska pogoda daje mi się we znaki... Zrobię makijaż, ale nie mam jak go sfotografować , tak by było coś widać i żeby zdjęcia były w miarę wyraźne. Po wielu trudach w końcu się udało, zrobiłam taki dzienniaczek z mocniejszą kolorową kreską. Kolor granatowy jest moim ulubionym, przez co nie mogło zabraknąć go na moim oku :)






Niżej podaję dokładną listę jakich kosmetyków użyłam, wszystkie numerki :).
Już wcześniej miałam styczność z cieniami Kobo, które bardzo lubię <3 Te mają wyończenie satynowe w dotyku są bardzo masełkowe <3 Pigmentację mają fajną, pięknie się ze sobą łączą. Planuję zrobić osobny post z wszystkimi cieniami z Kobo, które posiadam i ich recenzję.
Rozświetlacza w kredce użyłam na linii wodnej, na której sie całkiem dobrze sprawdza.
Eyeliner w pisaku mnie zaskoczył i zachwycił, nie spodziewałam się takiego intensywnego koloru oraz świetnej trwałości! Bardzo ciężko się go zmywa, wręcz nie da się go doczyścić i zostaje ślad na powiece po linerze :)
Bronzer mam już długoo, ale spokojnie czeka na swoją recenzję.Pięknie wygląda na policzkach. Z czystym sumieniem go polecam! <3


 Użyte kosmetyki :
Pojedyncze cienie Kobo: #215 True beige, #216 Moca latte, #222 Amethyst.
Pojedynczy My Secret #505
Rozświetlacz w kredce My Secret  #02
Wodoodporny eyeliner w pisaku #granatowy
Puder do konturowania Kobo #311 Nubian Desert

Wszystkie te kosmetyki są dostępne na wyłączność w Drogerii Natura.

Jak Wam się podoba makijaż?
Znacie te kosmetyki?
Pozdrawiam, Daria :)

niedziela, 22 listopada 2015

Relacja ze spotkania blogerek w Opolu 7.11.2015

Dzisiaj przychodzę do Was z relacją ze spotkania, w którym miałam przyjemność uczestniczyć :) Od razu na wstępie dziękuję organizatorkom za świetna organizacje spotkania <3
Odbyło się ono w klimatycznym miejscu Coffee Moment, przy ulicy Koraszewskiego w Opolu.
Jak zwykle byłam spóźniona :). Chwilkę po przyjściu zamówiłyśmy sobie coś do jedzenia i do picia u mnie wypadło na gorącą czekoladę i miodownik <3


Nasze cudowne organizatorki <3


Pyszna czekolada i miodownik <3


Wspaniała dziewiątka <3












Spotkanie przebiegło w super przyjemnej atmosferze <3
Tak mi się fajnie gadało na przeróżne tematy, że się zagadałam.... Miałam wyjść o 16, bo w sumie tak pierwotnie organizatorki zakładały, ale nie dziwię się, że zeszło nam dłużej i końcem końców wyszłam lekko przed 17 :)
A i w sumie zapomniałam o podziękowaniu za wiele, wiele upominków, których w takiej ilości się nie spodziewałam :) O prezentach napiszę Wam więcej w przyszłym poście z uwagi na to, że ten byłby tasiemcem :p




Darusia zapakowana na maxa, ale baardzo zadowolona i szczęśliwa :D Uwierzcie mi te kosmetyki były bardzo ciężkie :) 





W spotkaniu wzięło udział 9 dziewczyn, poniżej znajdują się linki do ich blogów, do których bardzo serdecznie zapraszam! :) 



W okolicach środy spodziewajcie się posta z upominkami :)

Chciałabym bardzo przeprosić za opóźnienie tego posta, jednak powodem mojej nieobecności na blogu był problem z wrzuceniem zdjęć do postów.... Dalej nie wiem czym to było spowodowane, jednak mój chłopak wyczyścił mi przeglądarkę i ciasteczka i tak samo z siebie zaczęło działać. Sądzę więc iż to tu mógł tkwić problem :/ Z tego miejsca pragnę mu za to podziękować, bo gdyby nie on to nie wiem kiedy byłby najbliższy post <3

Pozdrawiam, Daria :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...