Translate

Obserwatorzy

niedziela, 14 lutego 2016

Bielenda -> balsam do ciała odżywczy "Masło Shea"



Dzisiaj weźmiemy pod lupę balsam do ciała firmy Bielenda. Jak wiecie, lub nie wiecie nie lubię się z balsamami, nie chce mi się lub nie mam często czasu się nimi smarować i korzystam z ich dobrodziejstw dopiero gdy moja skóra przeżywa tragedię. Tego używam od około trzech miesięcy, powiedziałabym wręcz, że nawet dosyć regularnie, bo jest to średnio 3 razy w tygodniu (w moim przypadku jest to bardzo często :p) i sądzę, że za niedługo mi się skończy. Czy przypadł mi do gustu o tym dowiecie się niżej.





Bardzo dobrze sprawdza się przy mocno wysuszonej skórze zwłaszcza przy dużych mrozach. Moja skóra w tym roku była w bardzo złej kondycji zarówno na twarzy jak i na całym ciele. Balsam jest bardzo treściwy, świetnie nawilża i odżywia skórę. Taki efekt jest jeszcze wyczuwalny do następnej kąpieli. Śmieję się, że faktycznie zachowuje się jak taki opatrunek, o którym pisze producent. Zostawia delikatnie tłusty film, ale i tak korzystam z jego dobrodziejstw po wieczorne kąpieli, więc ta kwestia mi nie przeszkadza. Ma bardzo delikatny, ale przyjemny zapach. Jest wydajny (tutaj akurat mogę to stwierdzić, bo używam go częściej niż innych balsamów). Mogę powiedzieć, że większość obietnic producenta się pokryła :).
Cena wynosi ok. 16 zł/ 400ml.









Miałyście ten balsam? Co o nim sądzicie?
Macie jakiś godny polecenia balsam, który spełnia wszystkie obietnice producenta?
Pozdrawiam, Daria :)

8 komentarzy:

  1. Mam tak samo. Dopiero jak mam bardzo wysuszona skore to ja smaruje. Chyba zaczne kupowac miniaturki balsamow, bo ostatnio kupulam za duzy i bede musiala go wyrzucic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniaturki są fajne :) czasem są dodawane jako gratisy do jakichś innych produktów :)

      Usuń
  2. Bielenda ostatnio mnie pozytywnie zaskakuje, mają tyle kuszących nowości ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam uwielbiam dużo produktów z Bielendy <3

      Usuń
  3. Nie miałam tego balsamu, ale może warto wypróbować...

    OdpowiedzUsuń


W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twojego bloga,
więc proszę o nie zostawianie spamu, ponieważ
komentarz wyląduje w koszu.
Pozdrawiam i dziękuję pięknie za każde miłe słowo jak równiez konstruktywną krytykę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...