Święta, święta i po świętach (no prawie). U mnie dzisiaj spadło trochę śniegu i do tego jest tak okropnie zimno, że nawet nie wysuwałam nosa poza dom. Wrzucam makijaż, w którym chodziłam wczoraj. Baardzo przypadł mi do gustu, niezbyt mocny look, ale oczy i usta są podkreślone, czyli to co lubię. Postawiłam na czarną kreskę, którą pokryłam delikatnie pigmentem z Inglota nr 85. Niedawno otrzymałam od kochanej Noelle paletkę Wibo, która bardzo przypadła i do gustu i teraz jestem w trakcie testów, więc spodziewajcie się niedługo recenzji. Do tego wszystkiego dokleiłam kępki rzęs, które delikatnie podkreśliły oczy. Na usta nałożyłam pomadkę płynie z Lovely.
A Wy jak malowałyście się w Święta?
Podoba się Wam?
Zrobiłam dzisiaj mocną wersje makijażu na Sylwestra i będzie to smoky.
Jesteście ciekawe?
Pozdrawiam, Daria:)