Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Balsam do ciała. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 maja 2016

Korana, Grecka oliwka -> Balsam dla ciała i zmysłów




Dzisiaj przedstawię Wam balsam do ciała firmy Korana. Otrzymałam ten produkt na ostatnim spotkaniu blogerek i pierwszy raz właśnie wtedy spotkałam się z tą firmą. Wbrew pozorom nie jest ona nowa na rynku- założono ja w 1993 roku. Korana to marka kosmetyków naturalnych stworzona z pasji oraz wiary, że największą sojuszniczką piękna i urody jest otaczająca nas natura. Z tej firmy otrzymałam balsam dla ciała i zmysłów z serii Grecka Oliwka. Pojemność produktu jest nieduża, bo to tylko 150 ml, a cena wynosi 21 zł. Czy warto go kupić?




Od producenta :

"To kosmetyk zawierający aż 15 % oliwy z oliwek. Zawarte w niej witaminy i minerały, w tym niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe przywracają skórze doskonałą kondycję. Fitoskwalen pozyskany z oliwki odnawia warstwę hydrolipidową skóry, pozostawiając głęboki i trwały efekt nawilżania. Wygładzające i kojące właściwości balsamu zapewnia zawartość olejku migdałowego oraz D-Panthenolu."

Moim zdaniem balsam spełnia wszystkie obietnice producenta. Testowałam go na różne sposoby na skórę podrażnioną od słońca, na świeżo ogolone nogi (i podrażnione) oraz przy nadmiernym przesuszeniu. W każdej sytuacji zdawał egzamin, nic nie piekło, nie szczypało. Zostawia delikatnie tłustą powłokę na skórze przez co nie polecam go używać z rana przed założeniem spodni. Wieczorem mi to zupełnie nie przeszkadza :D. Balsam ma bardzo subtelny i przyjemny zapach i ma średnio gęstą konsystencję, ale jest niewydajny. Cała tubka starczyła mi na bodajże 15 użyć na całe ciało, a jak wiecie ja strasznie długo zużywam balsamy i nie wiem jak to się stało, że ten tak szybko mi się zużył.



SKŁADNIKI / INCI:

aqua, olea europea oil, cetearyl olivate, sorbitan olivate, caprylic/capric triglyceride, hydrogenated olive oil, olive oil(olea europea), olive oil unsaponifiables, squalen, cetyl palmitate, glycerin, hydrolyzed caesalpinia spinosa gum, caesalpinia spinosa gum, almond oil, cera alba, d’panthenol, phenoxyethanol, potassium sorbate, ethylhexylglycerin, cetearyl alcohol, parfum, limonene




A Wy używałyście tego balsamu lub innego produktu tej firmy?
Na dniach pojawi się nowa seria na blogu :)
Pozdrawiam, Daria :)

niedziela, 14 lutego 2016

Bielenda -> balsam do ciała odżywczy "Masło Shea"



Dzisiaj weźmiemy pod lupę balsam do ciała firmy Bielenda. Jak wiecie, lub nie wiecie nie lubię się z balsamami, nie chce mi się lub nie mam często czasu się nimi smarować i korzystam z ich dobrodziejstw dopiero gdy moja skóra przeżywa tragedię. Tego używam od około trzech miesięcy, powiedziałabym wręcz, że nawet dosyć regularnie, bo jest to średnio 3 razy w tygodniu (w moim przypadku jest to bardzo często :p) i sądzę, że za niedługo mi się skończy. Czy przypadł mi do gustu o tym dowiecie się niżej.





Bardzo dobrze sprawdza się przy mocno wysuszonej skórze zwłaszcza przy dużych mrozach. Moja skóra w tym roku była w bardzo złej kondycji zarówno na twarzy jak i na całym ciele. Balsam jest bardzo treściwy, świetnie nawilża i odżywia skórę. Taki efekt jest jeszcze wyczuwalny do następnej kąpieli. Śmieję się, że faktycznie zachowuje się jak taki opatrunek, o którym pisze producent. Zostawia delikatnie tłusty film, ale i tak korzystam z jego dobrodziejstw po wieczorne kąpieli, więc ta kwestia mi nie przeszkadza. Ma bardzo delikatny, ale przyjemny zapach. Jest wydajny (tutaj akurat mogę to stwierdzić, bo używam go częściej niż innych balsamów). Mogę powiedzieć, że większość obietnic producenta się pokryła :).
Cena wynosi ok. 16 zł/ 400ml.









Miałyście ten balsam? Co o nim sądzicie?
Macie jakiś godny polecenia balsam, który spełnia wszystkie obietnice producenta?
Pozdrawiam, Daria :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...