Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nature Queen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nature Queen. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 maja 2016

Glinka czerwona - dla kogo i jak ją zrobić?



Cześć!
Dzisiaj jestem z takim trochę nie w moim stylu postem :D. Otóż opowiem Wam wszystko co wiem o glince czerwonej firmy Nature Queen. Do tej pory bałam się używać glinek, jakoś nie mogłam się przemóc. Ta jednak mnie przekonała tym, że jest skierowana do cery mieszanej i naczyniowej stąd wiedziałam, że większej krzywdy raczej mi nie zrobi. Poniżej pokażę Wam jak ją mieszam, czy nakładam i tak dalej.



Kilka słów od producenta:

"Glinka jest całkowicie ekologicznym produktem i nie zawiera żadnych chemicznych lub szkodliwych dodatków, dzięki czemu jest to produkt najwyższej jakości. Swoje właściwości zawdzięcza dużej zawartości minerałów i mikroelementów: kaolinit, żelazo, glin, miedź, kwarc, krzem, magnez, potas.
Ten rodzaj glinki szczególnie polecany jest do cery tłustej, normalnej, mieszanej, a także naczynkowej. Dzięki regeneracyjnym właściwościom poprawia koloryt skóry, niweluje niedoskonałości, uszczelnia i zapobiega pękaniu naczynek krwionośnych oraz pomaga w leczeniu trądziku różowatego. Głęboko oczyszcza skórę, odżywia i matuje; zapobiega namnażaniu szkodliwych mikroorganizmów i działa jak naturalny antybiotyk.
Glinka czerwona ma szerokie zastosowanie. Najłatwiejszą i najpowszechniejsza formą jest maseczka. Wystarczy zmieszać trochę proszku z wodą i nałożyć na twarz. Po upływie 15 minut zmyć wodą i nawilżyć balsamem". 





Glinkę czerwoną otrzymujemy w plastikowym zakręcanym słoiczku, w moim przypadku jest to 100 ml produktu. Dodatkowo opakowanie jest dobrze przemyślane, ponieważ posiada dodatkową pokrywkę w środku opakowania, żeby po odkręceniu słoiczka nic nam się nie wysypało. Najpierw opiszę co mi ta glinka dała, poniżej opiszę jak ją robię.
Używam tej maseczki średnio raz w tygodniu. Co zauważyłam u siebie? Otóż pięknie oczyszcza skórę i moje znienawidzone pory! Matuje, moja skóra ma delikatne tendencje do przetłuszczania w strefie T, po glince problem zniknął. Dodatkowo ładnie koi i tak jakby delikatnie "obkurcza" naczynka. Ogólnie jestem baardzo zadowolona, szkoda, że szybciej tego produktu nie odkryłam :/






Czemu pokazuję Wam witaminę E, koenzym Q10 i olej z pestek malin? Już tłumaczę. Zmagam się ze skórą mieszaną, ale błyszczy się ona tylko w strefie T, a reszta skóry jest bardzo przesuszona, więc taka glinka mogłaby mi jeszcze bardziej pogłębić suchość skóry. By temu zapobiec używam trzech wyżej wymienionych gagatków. Mieszam je po kilka kropel nakładam na umytą twarz daję im chwile na wchłonięcie, a następnie nakładam maskę z glinką. Nie powiem, średnio się nakłada taką maseczkę na tłustą bazę, ale ważne, że wszystko działa tak jak powinno! Dodatkowo używam te produkty czasem solo, zamiast kremu, a czasem mieszam je z kremem. Za każdym razem dają świetne efekty, a skóra jest miękka i przyjemna dotyku, po suchości skóry nie ma śladu. Idealnie nawilżają i koją podrażnioną skórę. Dawno już nie korzystałam z olei i zdążyłam zapomnieć jak je moja skóra uwielbia <3. Wszystkie są dostępne na http://esent.pl/.









Do sporządzenia maseczki z glinki czerwonej potrzebne nam będą: miska (ja mam plastikową z Pepco), łyżka, pędzelek do nakładania maseczki oraz plastikowe lub drewniane mieszadełko, ponieważ z tego co wyczytałam nie można korzystać z metalowych łyżek do mieszania, gdyż wtedy glinka może stracić swoje właściwości.
Dodatkowo potrzebujemy glinki, wody oraz olejków jako bazy, a i warto zaopatrzyć się w buteleczkę z atomizerem w której będzie woda, ponieważ nie wolno dopuścić do wyschnięcia glinki (nie działa jak jest sucha).

Przechodzimy do tworzenia maseczki!


Krok 1. Odmierzam płaską i niepełną łyżkę glinki



Krok 2. Odmierzam łyżkę wody i wlewam ją do naszej glinki.


Krok 3. Mieszam wodę z glinką drewnianym mieszadełkiem do uzyskania jednolitej konsystencji.


Krok 4. Nakładam płaskim pędzlem (np. do podkładu) naszą maseczkę na twarz.





Taką maseczkę trzymam około 15 minut na twarzy, nie doprowadzając do wyschnięcia spryskuję ją tonikiem Evree z atomizerem. Po zmyciu naszej mieszanki i stonizowaniu skóry, nakładam ponownie moją mieszankę koenzymu i wit. E, a następnie nakładam krem.




Używacie glinek?
Co sądzicie o takim SPA dla twarzy?
Pozdrawiam, Daria :)

wtorek, 12 kwietnia 2016

Upominki z Wiosennego spotkania blogerek w Opolu 2.04.2016

Dzisiaj przychodzę ze zdjęciami upominków ze spotkania blogerek, które opisywałam ostatnio.
Jest tego bardzo dużo więc nie będę się nad nimi zbytnio rozwodzić :). Standardowo posty będą się pojawiać jak porządnie przetestuję dany kosmetyk, no chyba, że jest to kolorówka. Już jestem w fazie testów olejku do paznokci, glinki czerwonej, szamponów z Farmony i kolorówki. Do miesiąca powinny się pokazać pierwsze recenzje :). W ogóle to się cieszę, że wiele produktów widzę pierwszy raz na oczy i nie miałam styczności z niektórymi firmami.


Zestaw herbat ziołowych. Próbowałam Wrzosoweo lasu i mogę szczerze powiedzieć, że jest smaczna (o ile komuś smakują herbaty ziołowe to polecam)

Krem do stóp Sylveco, żel do mycia twarzy Biolaven, olejk do włosów Vianek+próbki


Pianka i żel do stylizacji włosów kręconych (niestety ściełam włosy na krótko i jak na razie nie jestem w stanie tych produktów wytestować, muszę poczekać aż odrosną kilka centymetrów)

Krem z kolagenem do twarzy


próbki


próbki


Kolorówka z Cosmepick, podkładu już użyłam i jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona! Na pewno pojawi się makijaz z wykorzystaniem tych kosmetyków na blogu.


Zestaw kosmetyków: krem do stóp, peeling , serum do ust, podkład, zabieg do stóp, lakiery i wysuszacz


Krem do stóp, mydło, próbka kremu do twarzy


Błyszczyk z Decoderm


Olejek do paznokci-Kosmed


Świeca obłędnie pachnąca kawą <3


Płyn micelarny, próbki i długopis tubka :)


Podkład, balsam wyszczuplający i pomadka.


Kreator sylwetki.

Dwa żele i chusteczki do higieny intymnej, młyn micelarny oraz krem (jestemw trakie używania opakowania z poprzedniego spotkania i go bardzo lubię, opinia pojawi się za niedługo)
Suchy szampon, krem do twarzy - Herbal Care oraz szampon Tutti Frutti

Zestaw próbek

Cienie (już jedne posiadam, opinia też powinna się pojawić jakos w tym miesiącu)


Balsam do ciała, lakiery, top coat, odżywka, olejek do paznokci, krem do rąk, pilnik, polerka, zapachowe zawieszki, naklejka i smycz


Szapon dostosowany do typu włosów - włosy suche i normalne - Bioxine


Mogłyśmy sobie wybrać jeden produkt, u mnie padło na peeling do ciała i dodatkowo otrzymałyśmy odżywkę/maske do włosów


Żel pod prysznic, krem do rąk, mleczko do ciała - Le Petit Marseiliais


Zestaw z Delii- Szampon, płyn do demakijażu, tusz, podkład, cień, róż, błyszczyk, szminka i lakier do paznokci



Cień i maska do twarzy Sephora i tusz do rzęs MUFE.


Olejek do ciała, olej z czarnuszki i mus do ciała.


Szminka do ust matowa - dark hibiscus


Paleta Iconic pro 2, pomadka matowa Makeup Revolution i hybrydka Sleek Shine.


Pół produkty korund, koenzym Q10, witamina E, olej z marui, pestek malin i sachainchi. (użyłam już jednego oleju, koenzymu i witaminy i coś mi się zdaje, że znów na jakiś czas powrócę do olejowej pielęgnacji :))


Balsam do ciała, oliwka i żel do mycia ciała, próbki kremów i mlutkie dwa masełka do ciała - firmy Korana


Glinka czerwona i olej rycynowy, na razie użyłam glinki w ogóle pierwszy raz w życiu... Chciałybyście posta jak ją rozrobiłam i jak to wszystko u mnie wyglądało? Nie powiem miałam pewne trudności i nie wiedziałam co i jak, ale doszłam jakoś do tego :).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...