Translate

Obserwatorzy

czwartek, 17 stycznia 2019

Ulubieńcy roku 2018 - kosmetyki do makijażu




Cześć!
Dzisiaj przedstawię Wam drugą część ulubieńców zeszłego roku - tym razem zabieramy się za makijaż! :).
Za dużo tego nie ma, ale starałam się wybierać te kosmetyki, po które naprawdę często sięgałam i mnie w żadnym momencie nie zawiodły. Zapraszam do lektury!








 Too Faced - Paleta cieni Just Peachy Mattes

Najczęściej do makijażu oczu w ubiegłym roku używałam właśnie tej palety. Cienie są piękne, uwielbiam ich pigmentację nie jest zbyt mocna, ale ładnie się budują na powiece. Trzymają się pięknie, nie bledną, w kosmetyczce wyglądają bardzo elegancko i do tego mają w środku duże lusterko przy którym można się spokojnie pomalować :). Więcej na jej temat naskrobię w jej recenzji, która mam nadzieję pojawi się już niedługo na blogu!





My Secret - Face Illuminator Powder kolor Princess Dream

W tamtym roku odkopałam z czeluści toaletki właśnie ten rozświetlacz, widać po szacie graficznej, że to wersja jeszcze starsza, teraz ma ciut inne opakowanie. Rozświetlaczy mam naprawdę dużo w swojej kolekcji jednak ten ciężko pobić, robi piękną tafle i nie posiada tandetnych wielkich drobinek brokatu, czego naprawdę nie lubię... Bardzo ciężko go zużyć i do tego jest bardzo tani. 




Delia - Pomada do brwi w kolorze Graphite

Odkąd ją mam używam jej przy każdym makijażu, ma śliczny chłodny szaro - czarny kolor, który możemy spokojnie stopniować i dokładać. Jeśli nałożymy jej trochę więcej można spokojnie wyczesać nadmiar :). Trzyma się  bardzo dobrze jak na niezastygającą formułę. Więcej o niej również napiszę w osobnej recenzji, która czeka w przygotowaniu :).





Eveline - Matt Magic Lip Cream nr 01

Najczęściej w ubiegłym roku sięgałam właśnie po tę pomadkę, kolor ma fenomenalny, nie jest ani za mocna ani za delikatna, po prostu taka w sam raz :). Pasuje mi do większości makijaży, trzyma się jak na moje standardy naprawdę dobrze, nie przesusza agresywnie ust, dzięki czemu spokojnie mogłam jej używać codziennie, pisałam Wam o niej w tej notce. Do tego cena jest naprawdę przystępna i ma do wyboru kilka całkiem ładnych i dość zróżnicowanych odcieni.




Pierre Rene - podkład Skin Balance nr 20, 23 i 27

Podkład, który znam od dobrych kilku lat i nawet na blogu jest jego obszerniejsza recenzja, Do tej pory używałam naprawdę wielu podkład, które sprawdzały mi się raz lepiej, raz gorzej, jednak ten niezmiennie jest moim numerem jeden i pod kątem siebie jak również klientek. Utrzymuje się i wygląda fenomenalnie do zmycia, przy tym nie daje wyglądu grubej szpachli na twarzy. Pisałam o nim tutaj. 





Sephora Collection - Luminizer to go nr 12 - Miss Sunshine

Jest to rozświetlacz w sztyfcie, który wygląda ślicznie na skórze. Nie daje co prawda mocnej tafli, jest ciut drobinkowy, jednak na co dzień do takiego mega zwykłego makijażu, typu podkład korektor tusz bronzer, sprawdza się naprawdę dobrze. Jeśli chcę otrzymać mocny efekt to nakładam najpierw ten rozświetlacz, a następnie ten z My Secret :). Dobrze się rozprowadza zarówno na mokrym podkładzie, jak również na przypudrowanym podkładzie. Tylko trzeba pamiętać, żeby nim stemplować po skórze, ewentualne użyć pędzelka do podkładu żeby go wklepać, a nie rozsmarowywać, ponieważ wtedy mogą tworzyć się dziwne zacieki i smugi, przez co twarz wygląda naprawdę źle i nieestetycznie...




Eveline - Liquid Control 005 ivory


Na sam koniec wcale nie najgorszy produkt. Podkład, którego recenzja pojawiła się już w tamtym roku i nieprzerwanie lubię go dalej używać :). Ma dobre krycie, jest leciutki, jest trwały i bardzo dobrze utrzymuje wszystkie produkty do konturowania twarzy. Dodatkowo nie przesusza skóry, czego chcieć więcej? Pełna recenzja znajduje się tutaj.




Miałyście któryś z podany wyżej produktów? Macie jakiś konkretny kosmetyk do makijażu, z którym nie rozstawałyście się w ubiegłym roku?

Pozdrawiam, Daria

12 komentarzy:

  1. Paleta Too Faced najbardziej mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ta pomadka Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ah ta paleta :D skradła moje serducho

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że rozświetlacz przypadł Ci do gustu:) Poza tym mamy sporo wspólnych ulubieńców;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten rozswietlacz bardzo chce :) paletke z TF bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten podkład z Eveline, ale użyłam go raptem kilka razy póki co. Czeka na swoją kolej, aż zużyję co mam otwarte. Przypomniałaś mi też o tym podkładzie z PR swego czasu chciałam go wypróbować, ale zapomniałam :D A dużo osób też go polecało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba podkłady sa naprawdę warte uwagi, choć mojemu sercu jest bliższy skin balance :)

      Usuń


W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twojego bloga,
więc proszę o nie zostawianie spamu, ponieważ
komentarz wyląduje w koszu.
Pozostawiając u mnie komentarz, pozostawiasz swoje dane osobowe. Są one starannie przechowywane i nieudostępniane innym podmiotom.
Pozdrawiam i dziękuję pięknie za każde miłe słowo jak równiez konstruktywną krytykę :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...