Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2019

AA Filler - Podkład wypełniający zmarszczki 103 light beige



Cześć!
Nie wiem czy już tu kiedyś wspominałam, że posiadam wiele podkładów? Nie? To już wiecie :)
Ostatnio stwierdziłam, że non stop noszę ten sam podkład, a reszta poszła w odstawkę i się kurzy... Postanowiłam to zmienić i w najbliższym czasie pojawi się kilka postów z recenzjami podkładów. 
Dzisiaj przedstawię Wam AA Filler, czyli podkład wypełniający zmarszczki. Wzięłam go ze względu na to, że takie podkłady dedykowane skórom dojrzałym, super sprawdzają się również u cer suchych, są lekkie i nie obciążają skóry. Jak ten produkt się sprawdził u mnie?
Zapraszam do lektury.

wtorek, 30 kwietnia 2019

Belif's Bestsellers - Zestaw Beauty-to-Go



Cześć!
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić i omówić produkty z firmy Belif, które są dostępne w Sephora. Te produkty są miniaturowymi kosmetykami z zestawu świątecznego, który pokazywałam Wam w jednym z postów jeszcze zimą. Teraz mogę po bardzo rzetelnych testach, napisać Wam co o nich sądzę i czy są warte swoich cen :) Bez większych wstępów, zapraszam do lektury.




czwartek, 4 kwietnia 2019

Moja mała "kolekcja" - rozświetlacze: My Secret, Sephora, Inglot, Sensique




Cześć!
Już jakiś czas temu rozmyślałam nad tym czy wrzucić Wam tutaj porównanie moich wszystkich rozświetlaczy, aż w końcu stwierdziłam, że zrobię taką małą serię "Moja mała kolekcja", w której będę zamieszczać wszystkie kosmetyki z jednego rodzaju. Myślę, że to całkiem fajna sprawa jeśli ktoś poszukuje porównań lub swatchy kolorów danych produktów, prawda?
Jeśli jesteście ciekawi, czego używam najczęściej oraz które są moimi ulubionymi czytajcie dalej!



czwartek, 21 marca 2019

Too Faced, Paleta Just Peachy Mattes


Cześć!

Na recenzję tej palety chyba czekaliście już za długo :P. Od dawna miałam przygotowane zdjęcia, ale jakoś nigdy po drodze nie było mi do napisania recenzji - niestety! Jednak już to nadrabiam i zapraszam do lektury! :)


czwartek, 28 lutego 2019

Ulubieńcy #1



Cześć! Postanowiłam sobie, że w tym roku co jakiś czas będą się pojawiać ulubieńcy kosmetyczni jak i post z kosmetykami, z którymi ciężko się polubić :). Takie posty to jest fajna sprawa jeśli nie robimy za dużo recenzji pojedynczych kosmetyków, ale chcemy je opisać chociaż częściowo :). Jeśli jesteście ciekawi co w ostatnim czasie zawładnęło moją kosmetyczką pielęgnacyjną i makijażową, zapraszam do lektury.



czwartek, 21 lutego 2019

Kosmetyki, z którymi ciężko się polubić... #1



Cześć!

Ostatnio mam dużą nadprodukcję kosmetyków, które się u mnie totalnie nie sprawdziły, niestety nie wiem czym jest to spowodowane. Od razu muszę zaznaczyć, że kosmetykom dawałam po kilka szans - próbowałam ich na różne sposoby, ale niestety nic to nie dało i efekt końcowy był tak samo kiepski za każdym razem. Co się u mnie znalazło w koszyczku z kosmetykami, z którymi ciężko się polubić? Zapraszam do lektury poniżej.


piątek, 8 lutego 2019

Pomady do brwi Delia - Graphite, Dark Brown



Cześć!
Dostałam ostatnio kilka zapytań co się dzieje u mnie, że nie ma żadnych makijaży? No niestety pogoda ostatnio jest kiepska tak samo oświetlenie - jak wiecie nie posiadam żadnych lamp do doświetlania przy zdjęciach i z tego powodu makijaże nie pojawiają się wcale. Proszę o jeszcze chwilę cierpliwości :)
Nie chcę Was zostawiać z niczym i znów zaginąć w ferworze sfery prywatnej, więc wrzucam zamiast makijaży recenzje :).
Dzisiaj skupię się na pomadach do brwi Delia - jak się u mnie sprawdzają, jak działają i jakie są kolory? Zapraszam do lektury poniżej.


niedziela, 3 lutego 2019

Szminki Sensique Satin Touch nr 227, 230, 233 oraz Volume & Shine nr 311, 319



Cześć!

Dzisiaj pokażę Wam pomadki Sensique dostępne w Drogerii Natura. Posiadam kilka kolorów z obu kolekcji Satin Touch oraz Volume&Shine.
Jesteście ciekawi czym te dwie serie się różnią?
Zapraszam do lektury.



poniedziałek, 21 stycznia 2019

Sephora, maseczka Kiwi matująca i redukująca niedoskonałości




Cześć!
Dzisiaj dla odmiany recenzja maseczki oczyszczającej, która weszła jako nowość pod koniec ubiegłego roku. Co o niej sądzę, jak mi się sprawdziła i czy mam jakieś zastrzeżenia? Tego dowiecie się poniżej! :)



czwartek, 17 stycznia 2019

Ulubieńcy roku 2018 - kosmetyki do makijażu




Cześć!
Dzisiaj przedstawię Wam drugą część ulubieńców zeszłego roku - tym razem zabieramy się za makijaż! :).
Za dużo tego nie ma, ale starałam się wybierać te kosmetyki, po które naprawdę często sięgałam i mnie w żadnym momencie nie zawiodły. Zapraszam do lektury!


piątek, 28 grudnia 2018

Five Points Palette Miyo - Fancy Peach



Witajcie moi drodzy! Przepraszam za małą przerwę, jednak złapało mnie parszywe choróbsko, później wpadłam w wir przygotowań świątecznych i najzwyczajniej nie miała kiedy czegokolwiek napisać... Jednak już to nadrabiam!
 Niniejszym rozpoczynam serię recenzji, oczywiście będą one przeplatane makijażami czy też innymi postami, jednak zebrało mi się ostatnio bardzo dużo produktów, które chciałabym Wam bliżej pokazać i opisać :).
Dzisiaj wezmę pod lupę Paletę cieni od Miyo Five Points Palette w kolorze no 10 Fancy Peach.
Jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdza i czy warto ją mieć u siebie w kosmetyczce?
Zapraszam do lektury :).




piątek, 16 listopada 2018

Ulubione produkty do ust na jesień - MAC, Eveline, Emily


pomadki na jesień



Przedstawiam Wam dzisiaj kilka moich ulubionych produktów do ust na jesień. Jakoś nie przykładam szczególnej wagi do kolorów, nie muszą być to konkretnie same brązy, borda i fiolety, które wydaje mi się najbardziej kojarzą się z tą porą roku. Jest jeden produkt brązowo- nude, dwa różowe troszkę przełamane i fiolet.
Jesteście ciekawi jak wyglądają te kolory i jak mi się sprawują? Zapraszam do lektury i zdjęć poniżej.



poniedziałek, 12 listopada 2018

Eveline, Liquid control recenzja podkładu

Eveline liquid control podkład



Dzisiaj przybliżę Wam podkład Liquid Control z Eveline. Jakiś czas temu było o nim dosyć hucznie i zebrał dosyć dobre recenzje, Czy sprawdził się i u mnie? Zapraszam do lektury.


czwartek, 15 czerwca 2017

Szampon nawilżający Vatika z olejem arganowym

szampon nawilżający vatika z olejem arganowym


Cześć i czołem :D
Taaak dawno mnie nie było, myślałam już nawet o zamknięciu bloga, bo nie miałam czasu na jego prowadzenie... Jednak stwierdziłam, że lubię to co robię i na chwilę się wstrzymam od pisania i w końcu powrócę i tym oto sposobem jestem :). Nie wiem czy na długo, ale mam kilka pomysłów na posty.
Dzisiaj się zajmę recenzją szamponu nawilżającego Vatika z olejem arganowym. Czy mi się sprawdził i jak wpłynął na moje włosy? Zapraszam do lektury poniżej.

czwartek, 12 stycznia 2017

Ulubione kosmetyki 2016 roku


Cześć!
Chwilę mnie nie było, związane jest to z dużą ilością pracy i przeprowadzką. Nie miałam również dostępu do internetu przez jakiś czas i dlatego taka obsuwa na blogu... Jednak wracam zwarta i gotowa do pracy!
Dzisiaj temat łatwy i przyjemny, a mianowicie ulubieńcy, ale nie byle jacy tylko roczni! W ciągu tego roku poznałam wieele nowych produktów. W tym zestawieniu przeważają kosmetyki kolorowe, pielęgnacja jakoś mnie nie porwała w tamtym roku.

środa, 30 listopada 2016

#4 Darusia poleca


Cześć!
Dzisiaj znów wpadam do Was na chwilę z polecanymi kosmetykami, będzie tym razem bez długiego wstępu. Zapraszam! :)


Od razu mogę zacząć od balsamu, którego zapomniałam obfotografować... Tak, skleroza nie boli :p. Balsam, o którym mowa to Kolastyna Hydra energy. Produkt jest bardzo dobry. Świetnie nawilża i nie podrażnia (również po goleniu). nie jest tłusty, ale zostawia delikatny film na skórze, rzez o mam wrażenie - dłużej się utrzymuje nawilżenie. Ma konsystencję dosyć rzadką, jednak jest treściwy. Jego atutem jest całkiem przyjemny, nienachalny zapach. Do tego ma bardzo przyzwoitą cenę, jednak z tego co się orientuję może być trudno dostępny.


środa, 23 listopada 2016

Akcesoria do makijażu z BornPretty, warto?



Cześć!

Jakieś kilka miesięcy temu otrzymałam paczkę od bornprettystore do testów. Mogłam sobie wybrać kilka rzeczy, jednak nie chciałam kosmetyków. Wybrałam sobie kilka akcesoriów do makijażu. Chciałam sprawdzić jaka jest ich jakość. Nie przedłużając przejdźmy do krótkich recenzji poszczególnych rzeczy do makijażu.

środa, 26 października 2016

Podkład Catrice HD Liquid Coverage



Cześć!
Jak wiecie, bądź nie cały czas poszukuję idealnego podkładu, który będzie miał idealny kolor, krycie i nie będzie zbytnio obciążał mojej mieszanej skóry.
Więc jak spotkałam ten podkład z Catrice w Naturze na promocji, od razu go wzięłam bez większego zastanowienia. Ubolewam tylko nad kolorem, ponieważ osobiście wolałabym najjaśniejszy (w końcu lato się skończyło). Zatem jesteście ciekawi mojej opinii? Zapraszam do lektury.






Może zacznę od początku czyli opakowania, które jest szklane, ciężkie i posiada pipetę. Powiem szczerze że buteleczka bardzo mi się spodobała, choć mam mieszane uczucia w stosunku do tej pipety, ponieważ mogą być problemy ze zdenkowaniem tego podkładu. Następnie biorę się za kolor - 020 Rose beige. Kolor ma różowe tony i jest aktualnie trochę za ciemny (we wrześniu był jeszcze okej). Chwilę po nałożeniu bardzo mi się odcina od szyi i mam delikatny efekt świnki, jednak rozprowadzam go tez niżej żeby jak najlepiej się stapiał. Tu będzie ciekawostka - po jakimś czasie stapia się ze skórą - to znaczy, że kolor się trochę dopasowuje i wygląda pięknie. Konsystencja jest zdecydowanie lejąca, łatwo się rozprowadza ten podkład na twarzy - ja preferuję do tego pędzle. Nie lubi się z korektorem z Delii - tym rozświetlającym. Na twarzy wygląda bosko. Cieniutka warstwa przepięknie kryje, jednak nie mogę powiedzieć, że to takie full cover. Od razu zastyga i robi się matowo- satynowy, nie odczuwam efektu ściągnięcia skóry i jest bardzo lekki. Do tego bardzo długo się utrzymuje na skórze, pod okularami średnio, ale tez lepiej niż przy innych podkładach. Po kilku dobrych godzinach zaczynam się błyszczeć w strefie T, wystarczy przejechać delikatnie pudrem i jest wszystko z powrotem w porządku.




Bez makijażu

Sam podkład

Podkład, korektor i puder

Ogólnie mówiąc jestem zadowolona z tego podkładu, jednak trochę przeszkadza mi kolor, bo jest za różowy :/. Mogę go szczerze polecić, ale trzeba dobrze dobrać kolor :).


Macie go? Lubicie? Może ktoś mi powiedzieć czy 010 jest mniej różowy?
Pozdrawia, Daria :)


środa, 28 września 2016

Lakiery Indigo Watermelon & Ciao Bella i podręczny krem do rąk


Cześć!
W tym miesiącu nie wrzucę posta z polecanymi produktami, bo najzwyczajniej w świecie nic nowego nie używałam, ani nic mnie nie powaliło na kolana.
Dzisiaj opowiem Wam co nieco o lakierach z Indigo i ciekawym podręcznym kremie do rąk również tej firmy.


Pierwszy kolor Watermelon jest bardzo soczysty i neonowy i ciężki do zdefiniowania kolor. Jest on pomiędzy pomarańczą, a różem. Na zdjęciu wyszedł mi nieco przekłamany... Bardzo ciężko go złapać :/. Krycie jest całkiem ładne dwie cieniutkie warstwy ładnie i równomiernie pokrywają płytkę.



Drugi kolor Ciao Bella to z kolei bardzo rozbielony, fioletowy pastel. Kolor jest bardzo uroczy i pięknie się prezentuje na paznokciach. Krycie jest takie sobie - potrzebujemy trzech warstw do pełnego krycia.




Pędzelki w obu lakierach są bardzo fajne, bardzo dobrze się nimi maluje. Jedyne do czego tak naprawdę muszę się przyczepić, to trwałość... Ani jeden ani drugi nie wytrzymuje na moich pazurkach jednego dnia, jestem bardzo rozczarowana, zwłaszcza, że cena wynosi 16 złotych za buteleczkę.





Ostatnim produktem, który opiszę będzie Matrioshka krem do rąk. Jest to podręczny krem w bardzo uroczym i ładnym opakowaniu o pojemności 30ml, przez co idealnie sprawdzi się do torebki - nawet tej malutkiej. Uwielbiam gdy moje kosmetyki są z pompką, z uwagi na to że jest to higieniczne i wygodniej mi się dozuje ilość.
Dwie pompki w zupełności wystarczają na posmarowanie calutkich dłoni. Zapach ma śliczny, jest perfumowany, więc przed kupnem zachęcałabym do powąchania, ponieważ nie każdemu może przypaść do gustu. Bardzo ładnie nawilża, nie zostawia filmu, jednak dłonie są odrobinkę klejące.
Do wydajności się nie odniosę, ponieważ ostatnio noszę go tylko w torebce i używam jak sobie o nim przypomnę :). Cena jest średnia jeśli chodzi o krem do rąk o tak małej pojemności bo wynosi około 10-15 złotych.







A czy Wy znacie te produkty Indigo? Macie coś godnego polecenia z tej firmy?
A może macie lakier z tej firmy? Jak u Was z trwałością?
Pozdrawiam, Daria :)

piątek, 15 lipca 2016

Sayen - płyn micelarny




Cześć.
Wracam po dłuższej przerwie. W końcu zdałam egzamin praktyczny i obroniłam się :D.
Aktualnie przebywam w Kudowie Zdrój i odpoczywam, jednak mój internet pozostawia wiele do życzenia :/
Dzisiaj opowiem Wam o płynie micelarnym firmy Sayen.




Płyn mnie bardzo zainteresował, ponieważ nie wiedziałam jaki będzie, z reguły micele nie doczyszczały mi tuszu i podkładu, więc zawsze chcąc nie chcąc musiałam użyć jakiejś dwufazówki i żelu do mycia twarzy. Ten micel daje sobie świetnie radę w tych aspektach. Ładnie zmywa nawet jak co nieco zostanie mi na twarzy to pod prysznicem przecieram ją tylko samą wodą i jest wszystko oczyszczone. jest wydajny używam go od ponad miesiąca i zostało mi jeszcze około połowa, jednorazowo zużywam przy bardzo mocnym makijażu 4 waciki delikatnie nasączone płynem, przykładam dwa na raz do oczu i chwilkę czekam aż delikatnie rozpuści mi tusz i leciutko przecieram, reszta wacików na samą twarz i wszystko pięknie schodzi. Nie wiem tylko jak radzi sobie z tuszem wodoodpornym, ponieważ takich nie używam i nie lubię. Niby jest delikatny, ale jednak gdy miałam bardzo podrażnioną skórę i oczy, po użyciu tego micela miałam wrażenie jeszcze bardziej podrażnia, jednak nic nie piekło. Normalnie go używając do zmycia oczu i zdrowej skóry nic się nie dzieje, nie podrażnia ani nie uczula. Po zmyciu twarzy skóra jest lepka, jednak mi to zbytnio nie przeszkadza, ponieważ jak wspomniałam wcześniej - przecieram później twarz wodą, potem tonizuję i nakładam krem. Zapach ma specyficzny, jednak jakoś mocno nie przeszkadza podczas korzystania z dobrodziejstw produktu. Kolor jest lekko żółtawy. W składy produktów raczej się nie wczytuję, ale na ten z ciekawości zerknęłam i naprawdę jest ładny, znajdziemy tutaj składniki nawilżające i łagodzące podrażnienia. Butelka jest poręczna, produkt przewożony nie wylewa się  opakowania. 
Cena jest troszkę wysoka jak na tak małą pojemność ok 30 zł/200 ml. Jest dostępny w sklepie internetowym Sayen, w siedzibie firmy, w aptekach i gabinetach medycyny estetycznej.



Używałyście tego płynu ?
Macie coś godnego polecenia tej firmy?
Buziaki, Daria ;*



Sayen FB | IG | WWW




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...