Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glamshop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glamshop. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 maja 2019

Nowości kosmetyczne #2



Cześć! 
Dzisiaj to co tygryski lubią najbardziej, czyli zakupy kosmetyczne. Moje pochodzą z ponad dwóch miesięcy, niestety nie dałam rady wcześniej sklecić tego posta... 
Zresztą dzisiaj robię do niego trzecie podejście, ponieważ piszę go z telefonu i już dwa razy cały materiał mi po prostu zniknął. Pomału już zaczynam się tym denerwować, nie rozumiem czemu blogger nie zrobi wersji na telefon żeby można było prościej tworzyć posty... To jak źle się pisze na komórce wiedzą tylko ci co tak robią... 
Nie przedłużając zaczynamy! 
Pierwsze zakupy pochodzą z Ekobieca drogerii internetowej, w której zakupiłam peeling enzymatyczny z Tołpa, maseczki Beauugreen oraz gabeczka Boho beauty. Reszta to prezent dla Magdy :). 

czwartek, 14 lutego 2019

W roli głównej My Secret - Turquoise snow


Cześć!

Dawno nie było u mnie makijażu, zachęcona w końcu dosyć dobrym światłem zabrałam się za malunki bez specjalnej wizji. Chciałam wypróbować kupione jakiś czas temu cienie z Glamshopu i do tego wyciągnęłam z czeluści komody cienie z Kobo, które odeszły na bok odkąd zaczęłam używać palety Too Faced i Miyo. W między czasie sięgnęłam jeszcze po pigment magic dust od My Secret i powiedzmy , że wyszło mi lekkie pawie oczko :). Jeśli jesteście ciekawe czego dokładnie użyłam w tym makijażu poniżej jest lista kosmetyków. Zapraszam do obejrzenia reszty zdjęć :).


piątek, 7 grudnia 2018

Nowości kosmetyczne



Cześć!
Dzisiaj pokażę Wam co w ostatnim czasie kupiłam, bądź dostałam :).
Bez zbędnych słów zaczniemy od pierwszego zdjęcia, na którym mamy paletę Beauty Legacy od Makeup Revolution - kupiłam ją na black friday w Hebe, chciałam wypróbować ją już dawno, ale jakoś nie było mi z nią po drodze :D. Następnie zgarnęłam w Rossmannie korektor z Eveline. Rozświetlacz z Inglota był dodatkiem w czasopiśmie Elle, a rozświetlacz w sztyfcie z Sephora otrzymałam od Madzi <3, która wie jak bardzo lubię rozświetlacze.

niedziela, 16 października 2016

Moja kolekcja pędzli

Hej
W dzisiejszym poście pokażę Wam moje wszystkie pędzelki, ponieważ jakiś czas temu kilka z Was wyraziło chęć zobaczenia takiego właśnie posta. Od razu podaję Wam linka do poprzedniego posta o moich pędzlach sprzed roku KLIK!   i powiem Wam, że naprawdę dużo pędzli mi doszło przez ostatni rok :). Polecam przeczytanie tamtego postu, bo czego tu nie napiszę tam się znajduje :). Nie przedłużając, przechodzę do zdjęć i krótkich opisów.




Pierwsze pędzle, które chcę Wam pokazać są z firmy Real Techniques. Są to moje ulubione pędzle. Włosie jest syntetyczne i mega milusie. Każdy pędzel jest podpisany do czego służy. Praca z nimi to marzenie. Cały czas powoli powiększam moją skromną kolekcję, jednak ich cena jest na tyle wysoka, że jest to bardzo żmudny proces :/. Włosie nie wypada, cały czas pędzle wyglądają ideolo - na jednym, który mam od trzech lat trochę się starły napisy. Posiadam: Powder brush, expert face brush, essential foundation brush, multi task brush, setting brush, domed shadow brush, shading brush.




Kolejne pędzelki pochodzą z glamshopu. Mam ich tylko pięć, teraz oglądam sobie nową syntetyczną serię (z czarnymi trzonkami), może w przyszłości powiększy się moja rodzinka glambrush
:). Te do oczu są całkiem fajne i precyzyjne, syntetyk do twarzy jest ok szału ni ma, ale ten z naturalnego włosia dla mnie jest bardzo średni i drapie mnie po twarzy :/.
Posiadam: T4, T3, O6, O7, O10.



Pędzle Sunshade minerals wiele u mnie przeszły, jednak nic się z nimi nie dzieje. Cały czas mają swój kształt i są tak samo milusie w dotyku. Moim niedawnym nabytkiem jest pędzel Lancrone (to jest to samo co sunshade minerals) i jest on prze miły w dotyku, rozciera cienie jak marzenie i jest mega tani. Posiadam zestaw 12 pędzli z Sunshade minerals i tapered brush E311.


Od poprzedniego roku nie kupiłam żadnego pędzla z Hakuro, bo nie było mi jakoś po drodze do nich. Dalej ich używam, choć przyznam się szczerze, że poszły w odstawkę, bo wolę RT :). Dalej są spoko i używam ich przede wszystkim przy makjażach klientek. Posiadam: H50, H22, H79, H74, H76.



Te pędzle posiadam od sklepu Bornpretty store i pisałam o większości na blogu poszukajcie w TEJ zakładce.O dwóch pozostałych właśnie tworzę posta więc w ciągu kilku tygodni powinna się pojawić recenzja.



Pędzelki z Essence już Wam pokazywałam - są mega stare i chyba już niedostępne. Pędzelek z W7 kulkowy, którego już dawno nie używałam i tez nie wiem jak z jego dostępnością oraz fajny i bardzo precyzyjny pędzel z Coastal Scents. Nie będę się nad nimi rozwodzić, ponieważ są niedostępne.


Tak, Zoeve mam i ja. W sumie szczerze Wam powiem, że dalej nie rozumiem tego zachwytu nad ta firmą, bo te pędzle mi tyłka nie urwały. No ok nie drapią i nie gubią włosków, ale to tyle. Za te pieniążki wolę sobie kupić zestaw pędzli z RT. Posiadam 228 i 227.


Teraz chcę Wam przedstawić moja nową chińską miłość prosto z Aliexpress <3. Zamawiam tam wiele pierdółek przede wszystkim do paznokci, a przy okazji kupuję sobie pędzelki. W zaufaniu Wam powiem, że następne już do mnie idą :P. Moim pierwszym zakupem był zestaw pędzelków bambusowych, z którymi się baardzo zaprzyjaźniłam póki moja kolekcja z RT się nie powiększyła. Ten zestawik jest super, możecie za jego pomocą stworzyć pełen makijaż, włosie z nich nie wypada, są bardzo delikatne, na wyjazdach zajmują mało miejsca i przede wszystkim są tanie jak barszcz - kosztują około 25 złotych za 11 pędzli. Dla mnie to deal życia :).



Te pędzle również pochodzą z Aliexpress, ale to już są prawie podróby, mówię prawie bo nie ma żadnych nazw na tych podobnych do RT, na Zoevie są z czego jestem średnio zadowolona.  Z tymi również się świetnie współpracuje i takze są za śmiesznie niską cenę.


Tego zestawu z Alie nie polecam. zwłaszcza pędzli do oczu, ponieważ okropnie drapią i wyłażą im włoski. Ten większy stosuję do rozświetlacza i do niego nic nie mam. Tych do oczu używam bardzo rzadko, jak już brakuje mi czystych pędzli.


Na koniec chcę wspomnieć gdzie trzymam moje pędzle. Duże pędzle do twarzy trzymam w pudełku na płasko, natomiast mniejsze do oczu czy brwi w metalowej puszce z Pepco, brudne pędzelki trzymam na toaletce w doniczkach, które kupuję w hurtowni gdzie są artykuły ogrodnicze.






To by było na tyle. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące moich pędzli, piszcie w komentarzach.
Również jeśli chcecie jakieś linki do aukcji na alie tez mogę Wam podać skąd zamawiałam.
Pozdrawiam, Daria :)

niedziela, 2 sierpnia 2015

Moja kolekcja pędzelkowa

Dzisiaj przychodzę do Was z moimi pędzelkami. Nie zamieściłam tutaj tylko moich pierwszych pędzelków z allegro, które dostałam na moją osiemnastkę. To jest taki no name'owy zestaw chyba 18 pędzli o dziwo jeszcze żyją, ale Wam go nie polecę, bo ten zestaw ma wiele niepotrzebnych pędzelków (do oczu są wszystkie płaskie języczkowe) przez c nie wykonacie pięknie wyblendowanego makijażu oka :/ Red Lipstick Monster testowała je w swoim filmie tutaj:)


Później po tym zestawie zaczęłam drążyć i zgłębiać temat pędzli. Moim pierwszym pędzlem był Hakuro H50 do podkładu. Po dwóch latach zdążył mi się rozkleić, ale jak widzicie na zdjęciu skleiłam go i jest jak nowy :) Z tej firmy posiadam także H22 do konturowania, H79 i H74 do blendowania górnej powieki oraz H76 maluszek idealny do blendowania dolnej powieki <3 Wszystkie używam i uwielbiam <3 Jeszcze nie zauważyłam, by któryś z tych pędzelków zgubił chociaż jednego włoska. Polecam.


Następne są pędzelki i gąbeczka z Glamshopu. Numery mają następujące: T3 do pudru, T4 do pudru, O6, O7, O10 i glamsponge. Wszystkie pędzelki za wyjątkiem T4 są fajne, milusie i żaden włosek nie wypadł. Wyżj wymieniony gagatek okazał się niewypałem... Okropnie leci mu włosie, strasznie kłuje w twarz mimo, iz traktuję go odżywkami... Najczęściej używam go do nakładania różu oraz rozcierania bronzera. Gabeczka fajnie się sprawdza nie lubi sę jednak z moim skin balancem z Pierre Rene nad czym ubolewam, ponieważ po jej użyciu z tym podkładem zapycha się, twardnieje i nie można jej domyć :/ Jak dla mnie cena troszkę zawyżona do jakości produktów. Chciałabym jeszcze zamówić sobie pędzelki do rozcierania z tej firmy i spróbować porównać do Hakuro :)


Teraz przedstawię Wam moje dwie najukochańsze perełki pędzelkowe <3 Mowa o Real Techniques: Expert face brush (używam do nakładania podkładu) oraz Setting brush (nakładam nim korektor pod oczy, puder pod oczy i strefę T oraz świetnie sprawdza się przy konturowaniu <3) Potrafię czasem nimi zrobić cały makijaż twarzy pomijając oczy :p. Czaję się jeszcze na pędzel do pudru tej firmy jednak cena troszkę jest wysoka jak dla mnie, jednak pomału będę je kompletować :)


Moje chińczyki -> pisałam o nich tu, tu i tu. Wszystkie lubię i używam jednak drugi od góry niedawno zaczął tracić włosy po roku używania :/.


Moim najnowszym zestawem są te z Sunshade Minerals <3 Aktualnie moi ulubieńcy zaraz po Real Techniques :). Jeśli poszukujecie zestawu pędzli, a nie posiadacie żadnych polecam Wam te. Można nimi wyczarować piękne makijaże.


Tutaj znajduje się miks moich pędzelków, które zakupiłam w drogeriach stacjonarnych: pędzel Maybelline dostałam gratis przy kupnie podkładu (używam go do nakładania maseczek na twarz), dwa pędzelki z Essence, kuleczka z W7 (kiedyś kupiona w Pepco), dwa puchacze AnnCo (za parę złotych w Naturze jednak nie wiem czy jeszcze są dostępne) oraz dwa skośne z TopChoice także za parę złociszy. Czasem tanie nie znaczy gorsze i w drogeriach tez można wyłowić pędzelkowe perełki <3



To by było na tyle:)
Dajcie znać czy chciałybyście jakiś konkretny post o którychś z wymienionych pędzelków/ zestawów?
Mogłabym coś o nich napisać o jakości, wypadaniu włosków, jak długo mi służą...
Macie jakichś ulubieńców, których ja nie mam? :)
Na przyszły raz będzie makijaż, który już Wam pokazywałam na fejsie :)
Pozdrawiam, Daria <3

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Zakupy listopadowe

Cześć:)
W tym miesiącu poczyniłam dość spore zakupy:) Parę rzeczy dostałam. Niestety promocje powoli doprowadzają mój portfel do bankructwa :/ 


Parę pędzelków oraz glam sponge, osłonki dostałam gratis :)



 

Inglot:
Pigment nr 85 oraz pusta paleta na wkłady okrągłe. Te rzeczy otrzymałam jako prezent na urodziny <3


BornPrettyStore:
Paczka otrzymana w ramach współpracy:)
Rzęsy są cudowne<3
Niedługo post z tymi produktami z bliska.



Zakupy Rossman:



 Zakupy z http://cocolita.pl/
Korektor Hean i paletka MUR Iconic 1


Avon:
dwa eyelinery automatyczne, cudne <3

Jak widać poszalałam, jednak teraz będę mieć dużo kosmetyków do testów :)
Macie coś z powyższych zdjęć?
Chciałybyście jakieś słocze?:D
Pozdrawiam, Daria:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...